284 Obserwatorzy
23 Obserwuję
poznanskamalgosia

Fig with poppy seeds

http://fig-with-poppy-seeds.blogspot.com/

Teraz czytam

Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg
Nicholas G. Carr
Obce dziecko
Alan Hollinghurst, Hanna Pawlikowska-Gannon
Od lekarza do grabarza
Jerzy Maslanky
Walka kotów
Eduardo Mendoza
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu
Jennifer L. Scott
Dotyk
Alexi Zentner
Nieskończoność
Holly-Jane Rahlens
Sztuka wyrażania miłości w małżeństwie
Gary Chapman

Niezbędnik obserwatorów gwiazd - Matthew Quick

Muszę się przyznać, że w pierwszej kolejności sięgnęłam po „Niezbędnik obserwatorów gwiazd”, a nie po znany już wszystkim „Poradnik pozytywnego myślenia”, co jak podejrzewam pozwala mi spojrzeć nieco inaczej na literacką twórczość Matthew Quick’a.

 

Po pierwsze zaskoczył mnie tytuł, ponieważ jego wersja oryginalna brzmi „Boy 21”. Ale nie o samym tytule będę mówić. 

 
„Prawie wszystko można zniszczyć. Wszystko jest kruche. Tymczasowe” - cała historia opowiada o osiemnastoletnim małomównym Finleyu i jego przyjaciółce Erin. Oboje kochają koszykówkę i podporządkowuję jej całe swoje życie. Jednak przewrotny los nie pozwala im na spełnienie swoich planów i marzeń. Bowiem w życiu Finleya, które od początku historii otoczone jest tajemnicą, pojawia się Russel (Numer 21). Wybitny młody koszykarz, który po traumatycznym wydarzeniu w swoim życiu, przenosi się w świat fantazji, twierdząc, iż jej kosmitą. Staje się cieniem i przyjacielem Finleya, który odbiera mu to co kocha, a zarazem pomaga zmierzyć się z własnymi wspomnieniami i uwolnić z nienawidzonego Bellmont. Dopiero na końcu książki dowiadujemy się jaki sekret skrywa Finley. Zabieg ten w przemyślany sposób przyciąga uwagę i nie pozwala oderwać się, aż do ostatniej strony. Dzięki wartkiemu biegowi wydarzeń oraz prostemu językowi, jakim posługuje się Quick, wystarczy jedno popołudnie aby pochłonąć całą opowieść. 
 
Urzekła mnie również postać dziadka Finleya – kaleki i pijaka, który popełnił w przeszłości błąd w imię miłości, a teraz patrzy jak jego najbliższa rodzina za to płaci. Takim, cichym bohaterem jest również ojciec Finleya, który w milczeniu niesie swój ciężar - cierpienie. 
 
Książka skierowana jest głównie do młodszego czytelnika. Autor w genialny sposób kreuje swoich bohaterów, do których już od pierwszych stron, pała się ogromną sympatią  Czytając ma się bowiem wrażenie, że postacie te są nad wiek dojrzałe. Jednak to nie odpycha, a wręcz przeciwnie, pozwala nam spojrzeć na pewne rzeczy z większym dystansem. Książka podnosi na duchu i pozwala uwierzyć w szczęśliwe zakończenie.