284 Obserwatorzy
23 Obserwuję
poznanskamalgosia

Fig with poppy seeds

http://fig-with-poppy-seeds.blogspot.com/

Teraz czytam

Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg
Nicholas G. Carr
Obce dziecko
Alan Hollinghurst, Hanna Pawlikowska-Gannon
Od lekarza do grabarza
Jerzy Maslanky
Walka kotów
Eduardo Mendoza
Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam sie ikoną stylu
Jennifer L. Scott
Dotyk
Alexi Zentner
Nieskończoność
Holly-Jane Rahlens
Sztuka wyrażania miłości w małżeństwie
Gary Chapman

Bella i Sebastian - Nicolas Vanier

Muszę się przyznać, że dość często zdarza mi się kupować książkę ze względu na okładkę i powiem wam, że jak dotąd nigdy się nie zawiodłam. W taki sposób zostałąm dumną właścicielką powieści „Bella i Sebastian” Nicolasa Vanier’a.  książka ta jest nową literacką adaptacją napisaną na podstawie filmu oraz serialu telewizyjnego pod tym samym tytułem – scenariuszem oraz reżyserią zajmowała się wówczas Cécile Aubry. 

 
Na początku powieści poznajemy małego pasterza Sebastiana oraz jego dziadka Cezara. Obaj wypasają owce wysoko w górach i strzegą ich przez wilkami i bestią. Ów bestią jest dziki pies, na którego polują miejscowi myśliwi, obwiniając go za zagryzanie owiec. W taką myśliwską samotną wyprawę wybiera się również Sebastian z dziadkiem, jednak nie udaje się im zabić bestii, gdyż napotykają małe bezbronne koźlątko, którego matkę postrzelono. Schodząc w dolinę, zabierają opuszczone maleństwo ze sobą i go wychowują. 
 
Sebastian jest sierotą. Nie uczęszcza do szkoły jak inne dzieci, gdyż jego przybrany dziadek uważa, iż lepiej wychowają go góry. Sebastian na jednej ze swoich samotnych wędrówkach spotyka w górach bestię. Czy uda mu się ją oswoić? Czy to ta bestia napada na owce Cezara i innych mieszkańców gór?
 
W francuskim miasteczku poznajemy siostrę Sebastiana – Angelinę, która w tych trudnych okupacyjnych czasach prowadzi piekarnię. Jest rok 1943, ludzie żyją w ciągłym napięciu i strachu. Prowadzą niebezpieczną grę z niemieckim okupantem, przeprowadzając Żydów przez Alpy do bezpiecznej Szwajcarii. 
 
Wzruszająca opowieść o sile przyjaźni i miłości. Oraz o pięknie życia w zgodzie z dziką przyrodą. Polecam wszystkim gorąco, nie zawiedziecie się!

Niezbędnik obserwatorów gwiazd - Matthew Quick

Muszę się przyznać, że w pierwszej kolejności sięgnęłam po „Niezbędnik obserwatorów gwiazd”, a nie po znany już wszystkim „Poradnik pozytywnego myślenia”, co jak podejrzewam pozwala mi spojrzeć nieco inaczej na literacką twórczość Matthew Quick’a.

 

Po pierwsze zaskoczył mnie tytuł, ponieważ jego wersja oryginalna brzmi „Boy 21”. Ale nie o samym tytule będę mówić. 

 
„Prawie wszystko można zniszczyć. Wszystko jest kruche. Tymczasowe” - cała historia opowiada o osiemnastoletnim małomównym Finleyu i jego przyjaciółce Erin. Oboje kochają koszykówkę i podporządkowuję jej całe swoje życie. Jednak przewrotny los nie pozwala im na spełnienie swoich planów i marzeń. Bowiem w życiu Finleya, które od początku historii otoczone jest tajemnicą, pojawia się Russel (Numer 21). Wybitny młody koszykarz, który po traumatycznym wydarzeniu w swoim życiu, przenosi się w świat fantazji, twierdząc, iż jej kosmitą. Staje się cieniem i przyjacielem Finleya, który odbiera mu to co kocha, a zarazem pomaga zmierzyć się z własnymi wspomnieniami i uwolnić z nienawidzonego Bellmont. Dopiero na końcu książki dowiadujemy się jaki sekret skrywa Finley. Zabieg ten w przemyślany sposób przyciąga uwagę i nie pozwala oderwać się, aż do ostatniej strony. Dzięki wartkiemu biegowi wydarzeń oraz prostemu językowi, jakim posługuje się Quick, wystarczy jedno popołudnie aby pochłonąć całą opowieść. 
 
Urzekła mnie również postać dziadka Finleya – kaleki i pijaka, który popełnił w przeszłości błąd w imię miłości, a teraz patrzy jak jego najbliższa rodzina za to płaci. Takim, cichym bohaterem jest również ojciec Finleya, który w milczeniu niesie swój ciężar - cierpienie. 
 
Książka skierowana jest głównie do młodszego czytelnika. Autor w genialny sposób kreuje swoich bohaterów, do których już od pierwszych stron, pała się ogromną sympatią  Czytając ma się bowiem wrażenie, że postacie te są nad wiek dojrzałe. Jednak to nie odpycha, a wręcz przeciwnie, pozwala nam spojrzeć na pewne rzeczy z większym dystansem. Książka podnosi na duchu i pozwala uwierzyć w szczęśliwe zakończenie.

Potęga Bożego szeptu

Potęga Bożego szeptu - Bill Hybels Książkę tą zaczęłam czytać prawie rok temu, porzuciłam ją na tak długi okres i niechętnie do niej wracałam. A w sumie była całkiem dobra. Pomijając cytaty i wyjaśnienia do Biblii, którymi autor chciał wyjaśnić swoje podejście do życia i Boga. Mnie one przeszkadzały, najlepiej trafiły do mnie historie osób, które przedstawił w tej książce. Chyba zacznę się wsłuchiwać w Boży szept. Kto wie, co mogę usłyszeć.  

Trucicielka i inne opowiadania

Trucicielka i inne opowiadania - Eric-Emmanuel Schmitt Wspaniałe opowiadania.